Jakiś czas temu na oficjalnym portalu Mirandy IM pojawił się temat, który zasugerował, że komunikator nie jest już tak popularny jak kiedyś. Forum świeci pustkami, wtyczki oraz rdzeń aplikacji są coraz rzadziej aktualizowane, a wszystko przez to, że komunikatory a przede wszystkim protokoły z roku na rok tracą użytkowników. Z odpowiedzi, które udzielili twórcy komunikatora wynika, że problemem w tym przypadku są smartphony, serwis Facebook oraz to, że komputery PC również tracą na popularności. Przyjrzyjmy się temu bardziej...
Z mojej perspektywy radykalnie nic się nie zmieniło. Protokołu Gadu-Gadu nadal używam z taką samą częstotliwością jak kilka lat temu. Lista kontaktów co prawda nie jest oblegana jak kiedyś, ale ważne rozmowy z bliskimi osobami nadal najchętniej prowadzona jest przez starusieńkie GG. Smartphone również niczego tu nie zmienił, nadal na Androidzie częściej używana jest aplikacja wspierająca sieci GG oraz G-talk. Paradoksalnie Facebook użytkowany jest rzadziej. Więc co z tym Facebookiem?. Co w nim takiego innowacyjnego i nowego? Obiektywnie patrząc komunikacja nadal odbywa się tekstowo, nie licząc wideorozmów, ale szczerze ani razu tej funkcji nie użyłem. Oczywiście serwis jest dobrze skonstruowany. Mamy kontakt z wszystkimi potrzebnymi osobami, możemy się wymieniać linkami, grafikami, muzyką. Rozmawiać z ludźmi na przeróżne tematy, ale rozmowa przez przeglądarkę to istna katorga... Dlatego dobrze, że powstała odpowiednia wtyczka, która nie tylko ułatwia rozmowę poprzez Mirandę, to w dodatku powiadamia nas o wydarzeniach, czy aktywności znajomych. Kolejnym problemem jest to, że Miranda IM dostępna jest wyłącznie pod systemem Windows. Osobiście problemu nie widzę. Przygotowywana od początku była pod system, który do tej pory jest systemem dominującym. Gorszą sprawą jest to, że twórcy nadal trzymają się tego, że aplikacja powinna działać pod starymi systemami (poczynając od Windows 95), tak więc zawsze dostajemy wersję ANSI. Nie widzę w tym najmniejszego sensu. Systemy te od dawna nie są już wspierane, więc inicjatywa wydaje się bezcelowa. Bardziej trzeba byłoby się skupić na przyszłości i opracowaniu interfejsu pod nadchodzącą ósemkę, ale czy znajdzie się ktoś, żeby włożyć w to tyle pracy? Oficjalny angielski portal nadal żyje, w chwili pisania artykułu liczba połączonych osób wynosiła dwieście osiemdziesiąt osób, więc jak na taką specyficzną mikrospołeczność, całkiem dużo.
Wydaje mi się, że rozmowa o tym, że komunikatory niedługo znikną z naszych komputerów, to jak rozmowa o tym, że komputery zostaną zastąpione przez coś innego. Tym czymś innym miał być tablet, ale jak jest każdy widzi.
Sprzęt niby coraz bardziej popularny, ale nie tak komfortowy do codziennej pracy jak pecet. Komunikatory nadal będą grały dużą rolę w naszym życiu, a jeśli pojawi się kolejny nowy protokół, to na sto procent podepnę go (o ile pojawi się odpowiednia wtyczka) pod poczciwą Mirkę...














